wtorek, 27 września 2016

Aż wstyd się przyznać

Wstyd, nie wstyd, ale muszę się przyznać, iż od ponad tygodnia nie ćwiczę. Jak to się stało? Otóż do siódmego tygodnia szło mi nawet fajnie, pierwszy raz opuściłam dzień ćwiczeń w Luxemburgu, później w Anglii miałam demo i po powrocie zupełnie zapomniałam, na następny dzień jechaliśmy na północ i też jakoś tak nie pasowało, a potem... a potem to już tak jakoś poleciało.
Myślałam, że zacznę od nowa w tym tygodniu, od poniedziałku po powrocie z gór, ale... znów nie zaczęłam. Czas tak szybko mi mija, nie wiem nawet co ja takiego robię. 
Kiedy znów zacznę ćwiczyć??? Nie wiem. Napewno tutaj coś napiszę jak znów zacznę ćwiczyć i mam nadzieję, że będzie to wkrótce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz