sobota, 10 września 2016

6 tydzień, dzień 3 - I stało się, ominęłam dzień ćwiczeń

3 dzień 6 tygodnia wypadał 8 września gdy przyjechaliśmy do Luxemburgu na Konferencję Praw Zwierząt. Wyjechaliśmy z Anglii o 5 rano i dojechaliśmy na 16-tą. Rozbiliśmy namiot i pojechaliśmy na konferencję. Wróciliśmy około 22-23-ej w nocy. Przed samym zaśnięciem przypomniało mi się, że nie ćwiczyłam. Już miałam zamiar wstać i ćwiczyć kiedy przypomniało mi się, że kolejny dzień, czyli dzień 4 to dzień odpoczynku. Postanowiłam więc przełożyć ćwiczenia na kolejny dzień. 

Tak więc wczoraj gdy wstałam rano zaczełam ćwiczyć przed namiotem, na trawie, z HIIT jest to dość proste, choć wyglądało pewnie zabawnie dla wielu osób przechodzących obok, dla innych pewnie atrakcyjnie bo jedna z uczestniczek konferencji dołączyła do mnie na jedną rundkę :)

Dzisiaj powinnam mieć dzień 5, 6-go tygodnia, ale... myślę, że opóźnię moją rutynę ćwiczeniową o dwa dni. Zacznę znów w poniedziałek jak wrócimy do Anglii. 

Przepraszam, ale myślę, że tak będzie najlepiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz